-
Niedziela, 17 kwietnia 2011
-
A jednak Twitter.
-
-
Niedziela, 6 marca 2011
-
Luis Suarez odegrał dziś „Polish Rock”.
-
-
Czwartek, 3 marca 2011
-
„Was to pewnie śmieszy”, ale Adam Małysz to lekką ręką jeden z moich ulubionych sportowców. #findesiecle
-
-
Poniedziałek, 28 lutego 2011
-
Kto słyszy w „Wake Up” Arcade Fire „Dwadzieścia minut po północy”? Ja.
-
-
Niedziela, 20 lutego 2011
-
„The song Before I'm Done is about how I'm always worried that I'm not going to get all my ideas out of my head before I die”.
-
-
Sobota, 19 lutego 2011
-
Dlaczego Tom z „(500) Days of Summer” ma gust identyczny z moim, mimo że nigdy wcześniej nie oglądałem „(500) Days of Summer”?
-
-
Czwartek, 17 lutego 2011
-
Solowy Coxon raczej mimo wszystko niedoceniony. „Dobre nuty”. Któregoś dnia muszę wrócić.
-
-
Środa, 16 lutego 2011
-
Oddałem książkę z września i bilans z listopada. Jeszcze tylko zaległa, styczniowa wizyta fryzjerska i jedyne opóźnienia, jakie mi zostaną, to te w rozwoju.
-
[porcys.com](s) – „High Times: Singles 1992–2006”. Jak będzie w mp3, to ripit w ripit.
-
-
Wtorek, 15 lutego 2011
-
To jest: „o gustach się nie dyskutuje z ludźmi, którzy ich nie mają”. Ułożyło się w logiczną całość, huh.
-
Podobno najbardziej tępe powiedzenie świata, „o gustach się nie dyskutuje”, powstało po skróceniu całkiem mającego sens.
-
You're never gonna stop me, you're never gonna stop me, you're never gonna stop me, you're never gonna stop king of the limbs.
-
-
Niedziela, 13 lutego 2011
-
Oglądałem dziś „Simpsonów”, w koszulce z „Simpsonów”, wcinając pączki z dziurką. Nie planowałem, samo się skomponowało. Homer na sto pro.
-
-
Sobota, 12 lutego 2011
-
„Buy Nothing Day” to taki jeszcze lepszy „Super Soaker”.
-
-
Środa, 9 lutego 2011
-
[polskieradio.pl](s) – ta płyta jeszcze nie wyszła, a już jest moją ulubioną w tym roku.
-
-
Wtorek, 8 lutego 2011
-
„Sure plays a mean pinball” to chyba ulubiona linijka Albarna z czasów muzyki przed Albarnem.
-
Panowie z Who nie wiedzieli, nagrywając m.in. „Pinball Wizard”, że kiedyś rozrośnie się to do kilku płyt być może mojej „ulubionej kapelki”.
-
Toro jeszcze nigdy nie był tak bliski tego mitycznego 9.7, jak w „How I Know” z „Pine” („How I Know” > cokolwiek z „Causers”, lekko).
-
-
Czwartek, 3 lutego 2011
-
Doda w nowej piosence rymuje „rewolucja” i „konstytucja”. To się stanie, to się dzieje teraz.
-
-
Środa, 2 lutego 2011
-
[gospodarka.dziennik.pl](s) – tak, tak, tak, tak.
-
-
Poniedziałek, 31 stycznia 2011
-
„Wszystkich spragnionych mojej listy indywidualnej zapraszam na dni otwarte od 31 stycznia”. Jestem spragniony.
-
-
Niedziela, 30 stycznia 2011
-
Czegoś tak fajnego, jak dzisiejszy finał mistrzostw świata w piłce ręcznej, nie oglądałem od czasu kasety z pierwszej komunii.
-
-
Sobota, 29 stycznia 2011
-
Ale tu: [ps22chorus.blogspot.com](s) Passion Pit zdają się być najsympatyczniejszym zespołem świata. Ewentualnie drugim, zaraz po PS22 Chorus właśnie.
-
I to już nie chodzi nawet o to, że PS22 Chorus powodują, że się rozdecydowałem i jednak chcę mieć dzieci.
-
-
Piątek, 28 stycznia 2011
-
[eramusicgarden.pl](s) – Damon Albarn lepiej solo? Huh.
-
Pospieszny z kobietą za kierownicą = normalny z mężczyzną za kierownicą.
-
-
Środa, 26 stycznia 2011
-
Cała ta komentarzowa paplanina o D-Planie na Screenagers ma swoje dobre strony – nie znałem wcześniej porządnego Possum Dixon.
-
-
Niedziela, 23 stycznia 2011
-
Konkurs skoków dzisiaj que pasa?
-
-
Piątek, 21 stycznia 2011
-
[porcys.com](s) – Ronson, Q-Tip, etc., nie znałem, dzięki.
-
Nigdy więcej telewizji.
-
A na sam koniec, najmłodsza osoba przy rodzinnym stole strzela niczym z bicza suchym żartem. Wszyscy się śmieją (dobrze, jeśli żart jest o przyprawie).
-
Zauważyłem pewien schemat w reklamach przypraw: na początku – rodzinny dialog, przerwany sypaniem przyprawy w slow-motion, w międzyczasie zdrada receptury.
-
„Pop the Glock” dzisiaj na 4fun.tv (ale ja nie wiem, nie zachwycam się „Pop the Glock”).
-
Obejrzałem nowy teledysk Dody. Świeci się, błyska, tryska jakimiś zylionami efektów, kolorów, cudawianków, elektrobajerów. Słaby.
-
„The only thing worse than bad memories / Is no memories at all”.
-